Przejdź do głównej zawartości

Posty

W Płomieniach- Magdalena Szponar Recenzja#56

Takie debiuty lubię czytać! Magdalena Szponar stworzyła naprawdę udany, ognisty romans z wybuchową mieszanką akcji i tajemnic, które zawsze wyjdą na jaw... przeważnie wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy. Książka rozpoczyna się z wysokiego progu. Autorka rzuca nas od razu w wir pożaru trawiącego jedną z warszawskich kamienic. Właśnie w tej scenie poznajemy naszego głównego bohatera, Rafała, który zna się na swojej strażackiej robocie i ma do tego "to coś". Ryzykując własne życie, przemierza płonące mieszkanie w poszukiwaniu kobiety, która jest w niebezpieczeństwie...Marta budzi się na szpitalnym oddziale i niewiele pamięta z pożaru, tylko strażaka, który wyciągnął ją z płomieni. Kto by pomyślał, że tak okropny wypadek będzie iskierką do wzniecenia płomiennego uczucia? Historia Rafała i Marty wciąga nas już od pierwszych stron. Dzięki lekkiemu stylowi autorki książkę czyta się niesamowicie przyjemnie. Dostajemy dużo akcji, bo już od pierwszej strony. Balans między scenam...

A Court of Silver Flames- Sarah J. Maas Recenzja #55

Trochę przyszło nam czekać na kolejne przygody bohaterów z Dworów. Czwarta część skupia się na Neście- najstarszej siostrze Archeron.  W nowelce "Dwór Szronu i Blasku Gwiazd" dostaliśmy dość spektakularne zakończenie. Tom 4 zaczyna się w momencie końca nowelki, czyli wtedy, kiedy Cassian odwiedza Nestę po mocno zakrapianej nocy w łóżku z innym. Planem Feyry oraz reszty jej rodziny jest to, aby pomóc Neście w pozbieraniu się po wojnie z Hybernią. Najstarsza Archeron ma udać się do obozu Illyrów, aby trenować i pomagać w bibliotece po ataku. Cassian ma być jej opiekunem na treningu. Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, co dzieje się tak naprawdę z Nestą i co przeżyła po Kotle.  Ta część opowiada o walce z ciężką traumą, o niewypowiedzianych słowach i żalach, które niszczą od środka duszę. Nesta jest bohaterką, która będzie musiała zmierzyć się z innymi potworami niż te, które czają się na bagnie. Przyjdzie jej walczyć o samą siebie i własne szczęście i miejsce w innym świ...

Bogowie muszą być szaleni- Aneta Jadowska Recenzja #54

 W drugim tomie przygód Dory Wilk dostajemy znów całą masę pokręconej akcji. Dorze przyjdzie walczyć z boginią, która bardzo chętnie nawiedza ją w snach i pragnie zagłady wszystkich ras. Nasza czarownica będzie musiała znów nastawić głowy i ratować świat. Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły, bo mogłabym komuś popsuć zabawę, ale wierzcie mi dzieje się wiele w tej książce, aż chwilami było mi szkoda bohaterów, że nie mogą odpocząć.  Autorka pomału odkrywa historię Dory, coraz więcej wiemy o jej zakręconym rodowodzie i przodkach, którzy mieli trochę za paznokciami.  Relacja między nią a Mironem staje się bardziej gęsta i emocje, gdzieś tam zamknięte, chcą w końcu wyjść na wierzch.  Kto nie za tej serii Anety Jadowskiej, to z całego serca ją polecam. Jest idealna po ciężkim dniu, kiedy chcemy odpocząć i się po prostu zrelaksować.

Niegodziwi Święci- Emily Duncan Recenzja #53

 Mocne 4,5! Muszę powiedzieć, że znalazłam świetny początek serii,którą pokocham❤️ Mamy tutaj trojkę zupełnie różnych bohaterów: Nadię, która potrafi rozmawiać z bogami, którzy obdarowują ją mocą; Serefina, księcia z problemami, który na wojnie czuje się jak u siebie oraz Malachiasza🖤, potwora w ludzkiej skórze(dosłownie), który pragnie tylko jednej niedostępnej rzeczy. Świat jest jakby osadzony na Rusi. Chociaż jest go trochę, jak na mój gust, za mało, to jednak autorka daje nam wiele więcej w zamian. Każdy rozdział poprzedza fragment z księgi o żywotach świętych stworzonych przez Duncan (uwielbiam te wstawki). Najmocniejszymi punktami tej książki są: system magiczny, który niesamowicie mi się podoba. Mamy magię krwi, mamy boskie dary i coś znacznie mroczniejszego. Bardzo mądrze wszystko jest wyjaśnione. Drugą sprawą jest relacja dwójki bohaterów (bo nie ma tu trójkąta miłosnego!) która w niektórych momentach jest naprawdę świetnie rozpisana i sprawia, że chcemy więcej tej chemii...

Dziedzictwo Ognia- Sarah J. Maas Recenzja #52

 No i tu dostajemy prawdziwą Sarę J. Maas! Taką przez którą płaczemy, taką przez którą pojawia nam się gęsia skórka i taką przez którą zakochujemy się na zabój w bohaterach. Trzeci tom wskakuje na zdecydowanie wyższy poziom niż dwie poprzednie. Tu akcja jest konkretna. Otrzymujemy coraz to więcej informacji na temat przeszłości Calaeny, jej dziedzictwa oraz samego kontynentu. Wiemy już mniej więcej jak działa magia i co sprawiło, że zanikła na długi czas. Intrygi znów się rozrastają, klaruje się kto jest sprzymierzeńcem, a kto jest wrogiem.  Dziedzictwo Ognia bardzo mocno skupia się na takich aspektach jak: przepracowanie straty, traumy oraz smutku po odejściu bliskiej osoby. Główna bohaterka ma przed sobą nie lada wyzwanie, ponieważ aby uratować tych, których kocha, musi uratować i uleczyć swoją duszę. Pomaga jej w tym pewien wojownik Fae, który ma za sobą stulecia wojaczki. Rowan to nowa postać i polubiłam go od pierwszego pojawienia się na kartkach powieści. Szczerze to cze...

Korona w mroku- Sarah J. Maas Recenzja #51

Koronie w mroku daję mocne 3,5 gwiazdki. Pierwsze 200 stron po raz kolejny skupiło się na wątku kryminalno-łotrzykowskim. Calaena musi bronic tyłów króla i dbać o jego bezpieczeństwo. Dziewczyna dowiaduje się o rebeliantach, którzy chcą sprzeciwić się koronie. Nic jednak nie jest tym czym się wydaje. Intrygi rozrastają się, a mroczne moce sięgają coraz to dalej.  Pierwsza część książki nużyła i dłużyła mi się przez długi czas. Doszło do tego, że gotowa byłam sprzedać serię, bo bałam się, że nigdy jej nie pokocham. Jak bardzo się myliłam. Po tej nieszczęsnej połowie coś zaskoczyło, wraz z autorką wbiłyśmy się na odpowiedni tor i dalej historia już płynęła i stawała się coraz ciekawsza. Było coraz więcej magii i tajemnic przeszłości niż szukania zdrajców i rebeliantów. Calaena w tej części mierzy się w wielką stratą i popada w ogromny smutek. Widzimy przemianę dziewczyny, jej rozpacz i cierpienie. To jest jedna z mocnych stron pisarstwa Maas, niesamowite oddanie emocji bohaterów. Zmi...

Czas Niepogody- Agnieszka Markowska Recenzja #50

 Rok 2020 jest rokiem debiutantów. Rzadko kiedy dawałam im szansę. Jednak teraz coś się zmieniło i postanowiłam im zaufać. Przecież każdy pisarz miał ten swój pierwszy raz.  Czas Niepogody jest książką niezwykłą. Przede wszystkim dlatego, że autorka w niecałych 300 stronach zaserwowała mi wszystko, co lubię w fantastyce. Dostajemy tu tajemnicę, akcję, ciekawie wykreowany świat oraz to co tygryski lubią najbardziej, czyli trochę nienachalnego romansu i złych bohaterów.  Sarune jest młodą akolitką zakonu Pana Światła. Wierzy w ideały i jedyne czego pragnie, to poświęcić swoje życie służbie. Wraz z innymi mieszkańcami Enklawy, Sar zażywa Insomnium- środek, który blokuje sny. Wszyscy wierzą, że dzięki specyfikowi są chronieni przed Tkaczami- istotami zrodzonymi z nocy.  Sielskie i spokojne życie Sar pęka niczym bańka, kiedy okazuje się, że jedna z akolitek znika w tajemniczych okolicznościach. Nic nie jest tym, czym się wydaje, kłamstwa i niedopowiedzenia wychodzą na jaw...