Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kukułka i Wrona - Magdalena Wolff Recenzja #48

KUKUŁKA I WRONA to powieść przesycona słowiańskością, taką prawdziwą i wręcz namacalną. Taka naszą, rodzimą, niezbyt przesłodzoną i pełną strachu i mrocznych ostępów, gdzie za drzewem można spotkać Leszego i jego miłych lub mniej miłych kompanów. Autorka przenosi nas do Jastrzębiego Gniazda, gdzie Wrena młoda kobieta jest świadkiem rzezi swoich ludzi. Zmuszona zostaje do ucieczki wgłąb ciemnego lasu, przed którym tak często ostrzegała ją matka. Tam Wrena znajdzie nie tylko schronienie, ale i wiele więcej. Przyjdzie jej się skonfrontować z mocami, o których nie miała pojęcia, pozna kto jest wrogiem, a kto przyjacielem oraz być może i jej serce odnajdzie ukojenie. Wrena musi zebrać siłę, aby odbyć swój rodziny gród i zawalczyć o przyszłość rodzimej wiary, której przyszłość wisi na włosku. Kukułka i wrona porywa nas w wir wydarzeń od pierwszej strony. Styl autorki pozwala na przeniesienie się do świata Wreny dzięki pięknym opisom rzeczywistości i językowi. Jest on niesamowicie obrazowy, a...

Mój Szef - Melissa Darwood Recenzja #47

MÓJ SZEF już za mną. Każdy romans/erotyk od Melissy Darwood sprawia, że serce bije szybciej, a nawet czasem łezka w oku się zakręci. Jak było tym razem z Panem Janem?  Na pewno gorąco i namiętnie, ponieważ autorka potrafi budować chemię między bohaterami. Nie zabrakło zabawnych scen i pocisków słownych, szczególnie od Marii- głównej bohaterki. Jej ironiczny charakter dodawał uroku. Mocną stroną książki jest poruszany w niej temat. Dzięki temu nie dostajemy kolejnego, oklepanego biurowego romansu. Melissa Darwood lubi uświadomić i nauczyć czytelnika czegoś nowego. To jest właśnie oryginalność stylu autorki.  ALE! Nie może być za słodko, jest ta przysłowiowa łyżka dziegciu. Chwilami miałam wrażenie, że powieść pisana była zbyt szybko. Zabrakło mi tego czegoś, co było w NIEZDOBYTEJ, tego momentu kulminacyjnego i oczekiwania na finałowe fajerwerki. Dostajemy zakończenie, ale jest ono trochę bez emocji. Relacja Jana i Marii rozwija się szybko i gwałtownie. Wydaje mi się, że to wszy...

Bezświt - Jay Kristoff Recenzja #46

 'Don't fuck with librarians, young lady. We know the power of words.' <3 Ostatni tom Kronik Nibynocy autorstwa Jay'a Kristoffa w końcu rozwiał wszelkie wątpliwości i dał odpowiedzi na wiele pytań, które nagromadziły się wraz z Bożogrobiem. Polecam oryginalny audiobook, bo lektor to złoto! Jaki był Bezświt? Na pewno pełen akcji i ciekawych zwrotów. Nie zabrakło specyficznego dla autora poczucia humoru i autoironii oraz przypisów, które świetnie oddawały klimat całoci i wprowadzały w świat. Kristoff konsekwentnie dążył do postawionego sobie celu, czyli totalnej rozpierduchy. Największym plusem finałowej części jest to, że autor postawił na kończenie wątków, nie bawi się w ich jeszcze większe zagmatwanie (tak jak zrobił to w drugim tomie, czyli Bożogrobiu) Jako czytelniczka byłam zadowolona z tego, że w końcu dowiem si wszystkiego o przeszłości Mii i jej familii; poznałam finał Czerwonego Kościoła i całego Cesarstwa. Mistyczny aspekt Bezświtu również mnie zadowolił. Op...

Prawdodziejka - Susan Dennard Recenzja #45

 4,5/ 5✰ Prawdodziejka Susan Dennard, to powieść idealnie rozrywkowa. Mamy tu świetne dziewczyny złączone więzią przyjaźni, ciekawy system magiczny opierający się na działaniu różnych materii, intrygi polityczne, które dodają smaczku całości oraz mnogość przygód, które spadają na bohaterów. Jest również Krwiodziej, którego pragnę poślubić! Safiyę i Iseult poznajemy w nadzwyczaj niekorzystnym dla nich położeniu. Znów wpakowały się w tarapaty i starają się z nich jakoś wykaraskać. Wszystko szło nawet dobrze... aż do momentu, w którym to moc Safi została odkryta. Dziewczyna jest prawdodziejką, wiedźmą, która czuje kłamstwo. Dar cenny i poszukiwany przez imperia, które tylko czekają na sygnał do wojny. Niby podpisano Rozejm, ale wiadomo jak to w polityce bywa. Za długi czas pokoju nikomu nie służy. Dodatkowo na głowę Safi spada Krwiodziej, jedyny w swoim rodzaju mag krwi, piekielnie skuteczny i skupiony na jednym- znalezieniu dziewczyny i jej daru. Po prawicy Safi stoi jej najlepsza pr...

Pamięć Lasu - Agnieszka Osikowicz-Chwaja Recenzja #44

 Bardzo lubię kiedy fantastyka opowiada o losach żołnierzy, rzuconych w wir walki lub innych krwawych potyczek. Pamięć lasu jest jedną z takich własnie historii. Opowieść skupia się na kompanii dowodzonej przez młodego Asgera Sidorta. Ich zadaniem jest spacyfikowanie ludności zamieszkującej okoliczne lasy wsi Soli. Leśni, bo tak nazywani są przez mieszkańców brutale, którzy grabią, palą i mordują, zostawiając za sobą krwawe ślady. Zadanie wydaje się proste i szybkie do wykonania. Co może pójść nie tak? Sprawa komplikuje się już na początku, kiedy to burmistrz Soli zostaje bestialsko zamordowany, a wraz z nim inni mieszkańcy. Na dodatek dziwne pogłoski i legendy nie wydają się być do końca tylko historiami, którymi straszy się dzieci. Bohaterów Pamięci Lasu poznajemy stopniowo wraz z fabułą. To poznawanie jest powolne, skupione często na retrospekcjach. Każdy z nich ma swoją smutną, jak na żołnierza przystało przeszłość. Autorka bardzo zgrabnie nakreśla ich rys psychologiczny, całko...

Złodziej dusz - Aneta Jadowska Recenzja#43

Będąc na urlopie postanowiłam, że ten czas spędzę z jakimś polskim autorem. Wybór był trudny, ale padło w końcu na Anetę Jadowską i Złodzieja Dusz- tom otwierający Heksalogię o Dorze Wilk. Zaskoczenie i przyjemność z lektury była tak duża, że postanowiłam od razu kupić trzy tomy w papierze.  O czym opowiada Złodziej Dusz? Toruń, miasto jak większość w Polsce, czym mogłoby się różnić? Ano tym, że w szeregach tamtejszej policji pracuje najprawdziwsza wiedźma- Dora Wilk. Kobieta zna się na swoim fachu i nie cacka się w tańcu. Trochę nerwowa, chwilami emocje ponoszą ją za daleko, ale w tym wszystkim jest szalenie skuteczna i łapie bandziorów na ulicach swojego miasta. Dzięki mocy, którą posiada, niektóre sprawy może w szybki sposób zakończyć. Dora ma swoje mieszkanie, cztery kąty, w których czuje się bezpiecznie i stabilnie. Takie życie jej odpowiada, do czasu.  Wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie dziwne zniknięcia po drugiej stronie Torunia. Otóż tak, Toruń posiada swojego brata...

Ruchomy Zamek Hauru - Diana Wynne Jones Recenzja #42

Chyba wszyscy pamiętamy wspaniałą animację studia Ghibli. Jej sukces był tak wielki, że większość zapomniała o literackim pierwowzorze. Jak on wypada? Wypada GENIALNIE! Styl autorki to czysta magia. Pani Jones nie pozwala nudzić się czytelnikowi, ponieważ ciągle coś się dzieje. Świetnie napisani bohaterowie, to wisienka na torcie. Kalcyfera i Hauru nie da się nie kochać, o samej głównej bohaterce Sophie nawet nie wspomnę. Młoda i piękna, zamieniona w staruszkę musi odnaleźć się w nowej sytuacji, walczyć z bólem starych kości i jeszcze zdjąć klątwę! Poza tym towarzystwo narcystycznego lowelasa Hauru nie pomaga, milczący demon ognia nie daje żadnych wskazówek, jak dziewczyna mogłaby pokonać czas. Nie jest łatwo, ale Sophie nie daje za wygraną. Wszystkie te składniki dają nam przecudowną powieść, której nie da się odłożyć. Dla wszystkich wielbicieli bajek i baśni! Polecam!